Leżę dziś na wersalce, a Marysia bawi się na podłodze z Tatą. Przybiega po chwili i daje mi książeczkę do czytania. “Mama teraz śpi, tatuś Ci poczyta”. Córcia znika. Cisza. Po chwili słychać delikatne postękiwania. W drzwiach pojawia się Maniusia ciągnąca za sobą kołdrę z sypialni i próbuje mnie nią przykryć. Wzruszyłam się…

Produkcja Ułańskich pierników

“Mamu, Mania” – czyt. “Mamo, narysuj Manię, ja poczekam…”

Przy lubelskiej choince

Nie ma jak w domu
super dziewuszka:))
debe — 25/01/2010 @ 00:12