Ania | Bez kategorii | 16 stycznia 2010

Leżę dziś na wersalce, a Marysia bawi się na podłodze z Tatą. Przybiega po chwili i daje mi książeczkę do czytania. “Mama teraz śpi, tatuś Ci poczyta”. Córcia znika. Cisza. Po chwili słychać delikatne postękiwania. W drzwiach pojawia się Maniusia ciągnąca za sobą kołdrę z sypialni i próbuje mnie nią przykryć. Wzruszyłam się…


Produkcja Ułańskich pierników


“Mamu, Mania” – czyt. “Mamo, narysuj Manię, ja poczekam…”


Przy lubelskiej choince


Nie ma jak w domu

1 komentarz »

  1. super dziewuszka:))

    debe — 25/01/2010 @ 00:12

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress