Wypis

Ania | Bez kategorii | 19 kwietnia 2010

Witamy z domu :-) Wypis dość niespodziewany – pani doktor na obchodzie już nie usłyszała szmerów, skwitowała tylko, że być może serduszko się domknęło i jeśli tylko z badań krwi nic nie innego wyjdzie złego to nas puszcza. Zbierałam się szybko, żeby nikt nie zmienił zdania! Do kardiologa i tak pójdziemy, weźmiemy obie dziewczyny – na kontrolę.

Na koniec moja jedynka stała się dwójką, ale już brak towazystwa nieco nam doskwierał, więc jednodniowa koleżanka się przydała.

Mania przyjęła Nelkę z wielkim entuzjazmem. Głaszcze ją, całuje, prowadzi nas  do przewijaka i asystuje w każdej czynności. Oby entuzjazm się utrzymał na dłużej…

Dziękuję osobiście za gratulacje!

Szanowny Panie Prezydencie,

UŁAN | Bez kategorii | 19 kwietnia 2010

W pierwszych słowach mojego listu chciałbym bardzo podziękować za przywrócenie, a może wręcz za naukę historii. Dziękuję za pokazanie Powstania Warszawskiego, za pokazanie historii życia Ireny Sendlerowej, za pokazanie, że byli „Sprawiedliwi”. Dziś mogę obiecać, że nie zostawię tej wiedzy tylko dla siebie. I za tą ostatnią lekcję też dziękuję. Tylko dlaczego tak boli?
  
Panie Prezydencie nie tak miało być. Już raz przerywaliśmy Paschalną Radość. Już raz Alleluja Haendla nie brzmiało nawet tydzień, już raz na Baranki Młode nie starczyło siły. Panie Prezydencie nie tak miało być. Przecież kolejna kampania wrześniowa przed nami, przecież kolejne karty historii Polski do pokazania, kolejne ważne daty do zaznaczenia. Pan Panie Prezydencie, Andrzej Przewoźnik, Janusz Kurtyka. Oj, nie tak Panowie miało być. Nie taki był plan.     

Nie wiem czy mogę nazywać Pana Moim Prezydentem. Źle mówili, a ja siedziałem. Śmiali się, a ja nie działałem. Ten pierwszy nie widział umiaru. Wstydliwy dla mnie temat, ale to nie moja wina, że on się podpisuje, że jest z Lublina. Drugi we wtorek ogłosił, że w poniedziałek „po” wróci do normalności. Trzeci zmiękł już w niedzielę. Nikt nie przeprasza. Telewizory, radia, gazety nie podejmują tematu, „zrzucają” umiejętnie winę na polityków, nie czują się same w obowiązku. Panie Prezydencie, nie reagowałem. Nie wiem czy powinienem tak Pana nazywać.

Ale byłem strasznie dumny przez ostatnie parę lat, bo Prezydent Najjaśniejszej brał udział w najważniejszych świętach i uroczystościach, także tych ważnych dla nas – katolików. Wiedziałeś, Panie Prezydencie kiedy się stoi, siedzi, a kiedy klęczy. Byliśmy razem na Placu Piłsudskiego 6 czerwca 2009, w 30-tą rocznicę słów „Niech stąpi Duch Twój…” Oj, dumny byłem. Strasznie dumny.

Szanowny Panie Prezydencie, tyle słów padło o Tobie w ostatnich dniach. Wszyscy teraz mówią i piszą. Napisał jeden o Tobie Panie Prezydencie, żeś „prawy, życzliwy, rozumny (…) i szalenie sympatyczny”. Teraz to napisał Panie Prezydencie, napisał.
Mówią o Tobie, że jesteś wspaniały patriota, szlachetny, mądry, dobry, elokwentny. Masz poczucie humoru, opowiadasz ponoć świetne dowcipy. Ba, jeden to nawet w telewizorze powiedział, że wcale nie jesteś taki niski, to inni byli nadmiernie wysocy. Teraz to mówią, Panie Prezydencie, mówią.

Kochany Panie Prezydencie, Pani Prezydentowo,
Żałuję, że nie spotkaliśmy się nigdy. Żałuję, bo może i była okazja przy jakiejś okazji. Niestety, także w tych dniach nie mogliśmy być ani w Stolicy, ani w Krakowie. Nowe pokolenie wepchnęło się na świat, potrzebują opieki i młodsza i starsza. Marzyłem o “Panu Tadeuszu” dla nich, takim prezencie na rozpoczęcie życia od kogoś ważnego. Ale to już nie ważne. Tyle jest spraw już nie ważnych.
Mamy nadzieję zobaczyć się z Państwem w wakacje. Pojedziemy do Krakowa specjalnie. Wszyscy.
A może nie planować…  

Corpora dormiunt vigilant animae.

Kochani, niedziela upłynęła…

UŁAN | Bez kategorii | 18 kwietnia 2010

…pod znakiem wizyty Kieleckich Rodziców. Odwiedzili Anię i Anielkę w szpitalu, a później przyjechali do nas na radogoszczańską kawkę. Marysia w siódmym, a może i w ósmym niebie. Dziacio i dwie Babsie na raz. Na dodatek jeszcze dmuchany Dipsi, bańki mydlane i precelkowe korale z odpustu w Żarnowie.
Wszystkim, którzy się pytają jakie drugie imię będzie miała Anielka odpowiadam: Merkel.

UŁAN | Bez kategorii | 17 kwietnia 2010

Dziś dziewczyny miały wyjść ze szpitala, ale niestety nie wyszło. Poranny obchód usłyszał jakieś szmery w serduszku Anielki i czekamy prawdopodobnie do wtorku na echo serca. Z Manią było podobnie, ale na badania jeździliśmy po innych szpitalach. Kochane Mamy Kronikarki Rodzinne obecne przy naszych porodach podsumowały to tak:
- no i ma to samo co Ty jak się urodziłeś,
- no i ma to samo co Aneczka jak się urodziła.  
Może to i dobrze, że zostaną dłużej w szpitalu, bo Marysia trochę kaszle. Zwłaszcza w domu, nocą. Ania sobie wypocznie, odpocznie i naładuje akumulatory. Zwłaszcza, że ma vip-owski pojedynczy pokój, całodobową opiekę. Nie ma co prawda widoku na zatokę, ale nocą widać oświetlony Port.
Zapalenie spojówek, widoczne na zdjęciach poniżej już przeszło.

Mama ama sama daj..

UŁAN | Bez kategorii | 15 kwietnia 2010

… kiedyś wołała ponoć Aneczka żądając jedzenia. Dziś Anielka posmakowała mleczka i się spodobało. Instynkt macierzyński działa. Jeśli wszystko będzie w porządku to w sobotę po południu będziemy już razem. Aha, jeszcze jedno. Tym, którzy mówią, że Anielka jest podobna do mnie to bardzo dziękuję, bo to bardzo miłe :-)))
Zdjęcia z 20.oo

   

                     

UŁAN | Bez kategorii | 14 kwietnia 2010

Z nowych informacji to napiszę tyle, że Aneczka ok 22 z pomocą personelu zaczęła się podnosić, umyła twarz i jest szczęśliwsza. Anielka noc spędzi w samotności, żeby mama miała siłę jutro ją nakarmić.
Jesteśmy tak bardzo mile zaskoczeni życzliwością i chęcią pomocy personelu szpitalnego w Centrum Zdrowia Matki Polki. A może w porównaniu z obsługą szpitala Madurowicza z Maniowego porodu, każdy gest i uśmiech w naszym kierunku odbieramy za coś niebywałego…

Nowe Życie

UŁAN | Bez kategorii | 14 kwietnia 2010

Kochani,
W tych smutnych chwilach jest kolejna iskierka Nowego Życia. Dziś o 9.50 przyszła na świat Anielka - nasza druga córcia. Wydarzyło się to tak bardzo szybko, ale cieszymy się wielce, że tak bardzo szczęśliwie i normalnie. Dziękujemy tym którzy byli z nami duchowo. Anielka waży 3650,00 g, mierzy 56 cm i ma 10 punktów.  Narodziny były godne cesarzowej, więc Ania dziś do godziny 22 będzie jeszcze unieruchomiona. Fotki z godziny 14.

…a po dwóch latach…

UŁAN | Bez kategorii | 13 kwietnia 2010

Rzadko wpisuję się na blogu, ale raz na jakieś dwa lata trzeba znaleźć parę chwil i pod nieobecność Żonki skrobnąć parę zdań.
Dziś ok. 17 odwiozłem Anusię do Centrum Zdrowia Matki Polki. A niech się poczuje i Matką i Polką. Termin jest na czwartek, ale została przyjęta, przyszedł nawet lekarz. Sala trzyosobowa i „obsada” podobno miła. Jeszcze przy rejestracji stała para. Polka i chłopak mówiący po angielsku. Po chwili zostaliśmy wysłani obaj okrężną drogą na oddział do naszych dziewczyn. Zacząłem rozmowę i po chwili okazało się, że jest Walijczykiem, że przyjechali z Lublina, że jeszcze rano leżeli w szpitalu na Staszica, że mieszkają na Głębokiej, że jest lektorem angielskiego na KULu. Oczy ze zdziwienia bolą mnie do teraz.   

Marysia poszła spać jak co dzień: punktualnie o 20.00. Moja Mama tak się nią pięknie zajmuje od soboty…

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress