Przyjaciele
Mania ma trzech ulubionych Przyjaciół. Pierwszy, od zawsze to śpiworek – nie da się bez niego zasnąć, pomaga ukoić żale, uspokaja w podróży. Pod ręką być musi. Drugi, odkryty przy okazji przemieszczania się, to Przestrzeń. Najlepiej nieco ograniczona, ale nie za bardzo. Ot, taka katedra, albo centrum handlowe. Można biegać, biegać, biegać. Uciekać i wracać. Trzeci, poznany niedawno, zwany w skrócie “Laja” to… właściwie 3, 4, 5 i 6 – Teletubisie. Czasem okrzyk “Laja” rozlega się rano jako pierwszy.Zdecydowanie nasila sie popołudniu, gdy tv gra trochę dłużej. Laja może być o każdej porze, może być ciągle ta sama, byle by była. Laja…