Jesienne klimaty
Czasem tak jest, że czegoś się spodziewam, a jak się to dzieje to i tak zaskakuje. Przyjechaliśmy do Łodzi do pracy. A teraz praca przenosi się na Śląsk. My nie. Przecież od roku wszystko na to wskazywało, a jednak mimo wszystko… Lubiłam tę pracę, ale może czas zacząć coś innego?
Póki co Mania i dom są głównym zajęciem. Młodej widać dwa pierwsze zęby. Przebiły się i… przestały rosnąć. A może znów za często widzę i nie zauważam? Przemieszcza się z prędkością godną czołgisty. Czasem próbuje oderwać się nieco od ziemi, ale wtedy jedna ręka zostaje pod klatą i punkt ciężkości przenosi się na łepetynę, zderzającą się z podłogą. Wytrwale ćwiczymy robienie “papa”. Czasem się udaje, szczególnie gdy zupełnie się tego nie spodziewam, a jedynie do Taty zdarza się w odpowiednich okolicznościach. Cóż, będziemy próbować dalej :)