Duuuuuużżżżżooooo cierpliwości

UŁAN | Bez kategorii | 27 marca 2008

No powiem Wam, że moja Żonka ma mnustwo cierpliwości. Jak nigdy :-) Bardzo chcemy, żeby Mania jadła to co najlepsze dla niej na dzień dzisiejszy więc Aneczka wszelkimi sposobami walczy o to, aby dziecko “załapało”. Nie jest to łatwo bo dzieciak nie miał bliskości matki przez tydzień. Widzę jak się męczy chwilami, ale mamy nadzieję, że wkrótce wszystko się unormuje, Mania będzie się najadać i wszyscy będą zadowoleni. Na wykładach w szkole rodzenia dużo mówiono o wsparciu dla matki karmiącej. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że jest to tak bardzo potrzebne. Bebilon, nan, wielka pokusa koncernów czai się w aptece za rogiem, ale nie ulegamy :-)
Dziś była Pani Położna. W biegu co prawda, ale mamy przynajmniej akceptację z jej strony, że większość rzeczy robimy dobrze :-) Od dziś również nasza córcia stała się pełnoprawną obywatelką Polski o imionach MARIA ANNA. Co prawda w USC nie było przygotowanej świeckiej uroczystości, nie było pamiątkowego medalu, ale zachęcający okrzyk Pani z pok. 107 “następny” uchował się jeszcze prawdopodobnie z czasów świetności łódzkiego imperium.
Zapomniałem napisać, że przed Wielkanocą, Mania dostała prezent od Cioci Dominiki z Lublina – szydełkowy setwerek i króliczka bez imienia. Oczywiście wszystko hand made. Mnie zatkało, Anię wzruszyło, dzieło europejskiego dizajnu. W imieniu córki składam podziękowania z życzeniami lekkiego rozwiązania.
Mania - 1 tydzień

AKUKU!

Mania | Bez kategorii | 26 marca 2008

AKUKU! Jestem już w domku :-) I Mamę zobaczyłam wczoraj.  I jeszcze Tata samochodem mnie wiózł. Ale było wczoraj. Tyle emocji, że to ponad moje siły wszystko. I w końcu mogę się przytulić do  Mamy i do Taty. Tata to mi już obiecywał parę dni że mnie zabierze do domku. Ale nie wiedziałam co to “domku”. A moja Mama ma takie coś, że jak się weźmie do buzi to leci takie coś dobre i można być cały czas przytulonym do Mamy. 

Domku jest fajny.
Mania - 1 tydzień

Ania i Mania w szpitalu – VIII i V doba

UŁAN | Bez kategorii | 23 marca 2008

Anusia i Maniusia czują się dobrze. Chumory poprawiły im się zwłaszcza po wczorajszej (sobotniej) wizycie Cioci Justynki i Wujka Tomka. Co prawda na widok Cioci, Mania się zaczerwieniła, nadymała… i… :-) Zwróciłem jej później uwagę, że tak się nie robi jak ktoś z wizytą przychodzi i chyba się tym przejęła bo kazała przeprosić za moim pośrednictwem Cicię. Mleczko już jest więc lada chwila Mania posmakuje dobrych rzeczy.<br> Z okazji narodzin mojej córci i pobytu w szpitalu, Wielkanoc została przełozona. Zmartwychwstanie Chrystusa będziemy świętować 20 kwietnia wraz z naszymi prawosławnymi braćmi.   
Mania - 1 dzień

CHRYSTYS ZMARTWYCHWSTAŁ!

UŁAN | Bez kategorii | 23 marca 2008

CHRYSTUS ZAMARTWYCHWSTAŁ! PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ! Życzymy wiary w nieustającą miłość Chrystusa, wiary w zmartwychwstanie, wiary w pokonanie śmierci, wiary wyłącznie w boskie cuda.

Dziekujemy za wszystkie życzenia świąteczne i gratulacje, które do nas dotarły :-) 

Ania i Mania w szpitalu – VI i III doba

UŁAN | Bez kategorii | 21 marca 2008

7:35 Nie pisałem wczoraj wieczorem nic, bo długo byłem u Ani i Mani, później Kościół, Ostatnia Wieczerza i troszkę mieszkanie ogarnąłem. Co prawda procesy pleśniowe od niedzieli się jeszcze nie zaczęły, więc mogło jeszcze postać, ale jakoś milej jak jest czysciej. Zwłaszcza przed Świętami :-))))
Podnieceni jesteśmy oboje bo jadę do szpitala i idziemy karmić. Znaczy Ania będzie karmić Maniuchnę i w końcu ją zobaczy. Więc życzmy Mani SMACZNE-GO!

Ania i Mania w szpitalu – V i II doba

UŁAN | Bez kategorii | 20 marca 2008

Żona uśmiechnięta dzwoniła po godz. 8: “JADŁAM!!!! Kleik i sucharka. I siedzieć już mogę”. Po 36 godz braku jedzenia, smakować może wszystko. Jadę do szpitala po dobre inormacje :-)

Ania i Mania w szpitalu – IV i I doba – uzupełnienie

UŁAN | Bez kategorii | 19 marca 2008

- Jak się czuje Ania?
- Ania jest w super formie. Dzielna jest bardzo. Wyjeżdżajac ze szpitala po 14 widziałem, że przmykała oczy do snu. Pierwszegu snu w samotności. Mówi, że brakuje jej “ruchu w brzuchu” :-).
- A Mania? A Córcia leży sobie spokojnie na parterze. Nie potrzebny jej inkubator w którym wyjechała po porodzie, tylko troskliwa opieka pań pielęgniarek. Musi leżeć bez mamusi ze względu na podejrzenie infekcji. Jak powiedziała pania doktor – niewielkiej, ale antybiotyk podali, żeby walczyć z choróbskiem. Mamy się nie przejmować, bo dzieciak silny i duży. I teraz uwaga: 4100 g żywej kobity, 61 cm po długości. Może lepiej, że była cesarka.  
- A zdjęcia? Obiecałeś- Będą zdjęcia, tylko później, jak wrócę z wieczornego obchodu. Obiecuję, że dziś zamieszczę.
- No to pa!

Mania - 1 dzień

Mania - 1 dzień

Mania - 1 dzień

I mówcie mi, że Ona nie jest Wojtysiówna.

Ania i Mania w szpitalu – IV i I doba

UŁAN | Bez kategorii | 19 marca 2008

3:33. Ciekawe czy trójki będą dla Niej szczęśliwe. Przyszła na świat w nocy. Szybka decyzja lekarzy, szybki dojazd tatusia i sprawa została rozwiązana. Natura co prawda nie pomogła i potrzebna była nocna integracja zespołu operacyjnego. Mama urodzona przez cesarkę, tata urodzony przez cesarkę, Mania urodzona przez cesarkę. Pśipadek?

 W imieniu Aneczki i Mani dziękuję za wsparcie tym którzy pamiętali o nas tej nocy. Manie widziałem tylko raz i nie powiem Wam ile waży, ile mierzy, ile punktów… Za duże emocje. Ważne, że jest. Resztę opiszę i zdjecia zamieszczę po południu.

P.S. Z Aneczką kontakt telefoniczny będzie dopiero późnym wieczorem. Przez cały dzień będzie na oddziale gdzie bezwzględnie przestrzega się zakazu wnoszenia komórek.

Ania w szpitalu – III doba

UŁAN | Bez kategorii | 18 marca 2008

I znów minął kolejny dzień oczekiwania. Ruch dziś w szpitalu niesamowity. Obsługa stuka drewniakami jak w ukropie. Zaczepiony na korytarzu lekarz poskarżył się, że z powodu nawału roboty od rana kawy nie wypił, papierosa całego nie wypalił i nie wie “w co ma ręce włożyć”. Szpital opuściłem ok 15.30. Wróciłem pod dom, zrobiłem zakupy w “U Pani Basi” i dostałem telefon: wody mi odeszły -powiedziała Żonka. Kupiłem bułkę na drogę, poinformowałem wszystkie sąsiadki z kolejki, że “wody odeszły” i wróciłem do Madurowicza. I na tym, można by skończyć wpis. Jest 21:30 i nic się nie dzieje. Skurcze Anula czuje, ale to nie te co być powinny. Lekarz po badaniu powiedział, że jak do rana sytuacja się nie rozwiąże to zabiorą Ją na porodówkę i będa działać. Uspokoił? Podniósł ciśnienie? Może dobrze że przyszedł i powiedział jak jest.
Dziewczyny czują się dobrze. Już teraz podziwiam Aneczkę. A to dopiero poczatek.

Ania w szpitalu – II doba

UŁAN | Bez kategorii | 17 marca 2008

Zaczęła się druga doba niecierpliwego oczekiwania na Manię. Nie spieszy się dzieciak na ten dziwny świat. Moja Żonka poznała dzień z życia oddziału przedporodowego: 5:45 zmiana pościeli, 6:00 mierzenie temperatury, 7:00 śniadanie, 8:00 obchód, ok 10:00 badanie w obecności 5 dorastających konowałów, 13:00 obiad, 15:00 mierzenie temperatury, 16:00 kolacja, a o 18:00 przyszła położna i spytała się co słychać. Wychodząc powiedziała “dobranoc”.  Była godzina 18:00. Aneczka mówi, że czuje się jak na kolonii: fajne koleżanki w pokoju, posiłki o godzinach, wychodząc trzeba się meldować pielęgniarce dyżurnej. Tylko dyskoteki wieczorem nie było…

Mania - 40 tydzieńMania - 40 tydzień

Chcę jak najszybciej usłyszeć przez słuchawkę telefonu słowo “przyjeżdżaj”.

Ania w szpitalu

UŁAN | Bez kategorii | 16 marca 2008

Dziś minęło 266 dni ciąży Ani, wiec pojechaliśmy kontrolnie do szpitala im. M. Madurowicza w Łodzi. Pani na izbie przyjęć miło zaproponowała mej Żonie, że ma do wyboru: albo dziś zostaje natychmiast na oddziale przedporodowym albo wraca do domu. Zaznaczyła jednak, że jeśli akcja porodowa zacznie się jeszcze dziś  lub jutro to trzeba jechać do innego szpitala bo u nich nie będzie miejsca :-) Wiec została. Pierwszy raz jestem sam w naszym domu. Tak się składało, że to ja zawsze wyjeżdżałem. Dziś moja Żonka jest daleko od Sitowia, ale mam wielką nadzię, że nie czuje się sama i za parę dni wróci, wrócą….

Jeszcze nie

Ania | Bez kategorii | 6 marca 2008

“Jeszcze nie” to najczęstsza odpowiedź, jakiej udzielam w ostatnim czasie. Już niekiedy nie czekam na pytanie, tylko uprzedzam z góry, że czas jeszcze nie nadszedł. Nie, żebym narzekała, choć muszę przyznać, że tak, jak wzrosła liczba odwiedzin, tak częstotliwość dzwonienia mojego telefonu również. Dziękuję za wszelkie objawy troski, zainteresowania. Oby tak dalej :)

Maciuś spisuje się fantastycznie. Dba o mnie z wielką cierpliwością, z nieprzebranym morzem cierpliwości. I ma jeszcze siłę, żeby sprawiać mi niespodzianki – ostatnio wszedł do domu wnosząc samodzielnie zakupiony wózek, tak żebym już się nie martwiła. Dobrze jest mieć takiego Męża.

Mania

Ania | Bez kategorii | 4 marca 2008

Mania to nasza Córa. Za dwa tygodnie powinna pojawić się po tej stronie brzucha. Na razie wcale się nie spieszy, ciągle się rusza tak, jakby miała jeszcze dużo czasu i miejsca. Pokój na nią czeka, wszyscy bliżsi i dalsi też co chwilę o nią dopytują. A ona, Mała, pozostaje nieczuła i niewzruszona. A co będzie dalej? to się okaże :)

Mania - 19 tydzieńMania - 19 tydzień

Polski Wordpress
Oparte na WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress