Data: 20 stycznia 2010. Autor: Ania.
Kategoria: Bez kategorii.

Mania od dłuższej chwili ogląda taty telefon. W końcu pada: “Nie dla… Mama, nie dla”. Faktycznie, wyłączony, nie działa, nie miga, “nie dla”.

1 komentarz

Data: 16 stycznia 2010. Autor: Ania.
Kategoria: Bez kategorii.

Leżę dziś na wersalce, a Marysia bawi się na podłodze z Tatą. Przybiega po chwili i daje mi książeczkę do czytania. “Mama teraz śpi, tatuś Ci poczyta”. Córcia znika. Cisza. Po chwili słychać delikatne postękiwania. W drzwiach pojawia się Maniusia ciągnąca za sobą kołdrę z sypialni i próbuje mnie nią przykryć. Wzruszyłam się…


Produkcja Ułańskich pierników


“Mamu, Mania” - czyt. “Mamo, narysuj Manię, ja poczekam…”


Przy lubelskiej choince


Nie ma jak w domu

1 komentarz

Przyjaciele

Data: 19 listopada 2009. Autor: Ania.
Kategoria: Bez kategorii.

Mania ma trzech ulubionych  Przyjaciół. Pierwszy, od zawsze to śpiworek - nie da się bez niego zasnąć, pomaga ukoić żale, uspokaja w podróży. Pod ręką być musi. Drugi, odkryty przy okazji przemieszczania się, to Przestrzeń. Najlepiej nieco ograniczona, ale nie za bardzo. Ot, taka katedra, albo centrum handlowe. Można biegać, biegać, biegać. Uciekać i wracać. Trzeci, poznany niedawno, zwany w skrócie “Laja” to… właściwie 3, 4, 5 i 6 - Teletubisie. Czasem okrzyk “Laja” rozlega się rano jako pierwszy.Zdecydowanie nasila sie popołudniu, gdy tv gra trochę dłużej. Laja może być o każdej porze, może być ciągle ta sama, byle by była. Laja…

Komentarze (4).

Poddałam się

Data: 30 października 2009. Autor: Ania.
Kategoria: Bez kategorii.

… po 2,5 godzinie walki.

Zacznę od początku. Od kilku tygodni w nocy Mania śpi na tapczaniku, a nie w łóżeczku. Przeszło gładko, tylko raz podnosiliśmy ją śpiącą z poduch ułożonych na podłodze, by lądowanie było miękkie. Raz też zdarzyło się, żeby po kąpieli i innych wieczornych czynnościach z tego tapczanu wstawała, a tak ładnie sobie leży, spokojnie zasypia i budzi się rano razem z budzikiem. Tak jest w nocy.

Ale plan był taki, żeby łóżeczko zlikwidować. Zatem podobnie miały przebiegać drzemki okołopołudniowe. Niestety, tu dziecko odkryło fascynującą zabawę we wstawanie. Dziś obiecałam sobie, że się zawezmę, będę konsekwentna i twarda, że będę ją układać na łóżku do skutku. Ale po 150 minutach spasowałam. Włożyłam ją do łóżeczka, co jak zwykle skwitowała krótkim płaczem, po czym po 3 minutach słodko zasnęła.  W łóżeczku zasypia błyskawicznie o tej samej porze, gdy na tapczanie zabawa trwa w najlepsze.

Może wiecie jak sobie z tym poradzić?

Komentarze (5).

Postępy

Data: 30 września 2009. Autor: Ania.
Kategoria: Bez kategorii.

Mania czyni postępy. W końcu już ma skończone 1,5 roku! Nawija bardzo dużo. Niestety w języku mało zrozumiałym. A może na szczęście :) Z tych bardziej zrozumiałych króluje “tati” - wbrew pozorom to również inni przedstawiciele płci męskiej, nie tylko Tato, oraz “mamma”, co oznacza przede wszystkim “chcę, potrzebuję, pomóż, daj”, równie dobrze może być wypowiedziane do Taty, Babci,  koleżanki…

Nie zauważony przez nikogo wyrósł 11 ząb, więc braki uzębienia coraz mniejsze. Pozwala to na jedzenie również rzeczy do niedawna obieranych - jabłko, winogron, a tak na prawdę wszystkiego, co stanie na stole lub zostanie wzięte w rękę przez kogoś w otoczeniu. Jedzenie jest do spożywania, a nie oglądania, to Mani główne założenie. Trzeba jeść, ile jest.

Postępy również w dziedzinach higienicznych. Mania z uśmiechem daje zakropić nos, choć innych czynności w okolicach noska wykonywać nie wolno. Od kilku dni również staramy się zaprzyjaźniać z nocnikiem, co powoli owocuje. Zaczęło się od klepania po pupce i wołania  “papa”, gdy było już po lub przybieganiu w okolice nocnika, gdy nogi już były mokre (wciąż dla mnie jest zagadką jak można jeszcze zdążyć zdjąć majteczki). Dziś “papa” zabrzmiało najpierw i cała zawartość trafiła do nocniczka. Brawa nieco zbiły Marynię z tropu, ale liczymy na dalsze sukcesy.


Przygotowania do wesela

Najbardziej lubię obroty

1 komentarz